Padłeś? Poleż. Nauka upadania


Humanoidalne roboty to jedne ze szczytowych osiągnięć techniki. Poprzez zaangażowanie najnowszych technologii i koncepcji, roboty te są w stanie dokonywać rzeczy zarezerwowanych wcześniej tylko dla ludzi. Jednak rozwiązania te są kosztowe, o ile nie są jedynymi takimi na świecie. Nic więc dziwnego, że w obliczu tendencji robotów do przewracania się, zespoły badawcze podjęły pracę nad opracowaniem algorytmu, który pozwoli zminimalizować szkody wywołane niechcianym upadkiem.
Na początek polecamy Państwu zapoznać się z filmem, który w sposób lekki, a zarazem szczegółowy, demonstruje jak roboty nie radzą sobie wystarczająco z poruszaniem się o własnych siłach.
Jak widać na załączonym filmie, roboty upadają z gracją konesera denaturatu. Ich bezwładność nie jest jednak efektem ich działania, a raczej zaniechania popełnionego przez programistów. Oczywistym jest, że każdy liczy na to, że jego konstrukcja będzie wolna od błędów i nie będzie musiała się mierzyć z widmem upadku. Czas jednak obudzić się i spojrzeć prawdzie w oczy. Jak drony mają w naturze nagminne spadanie z nieba, tak roboty potrafią łatwo poddać walkę z grawitacją.
A taki upadek może być bardzo kosztowny dla zespołu, który opracował danego robota. Uszkodzone podzespoły, napędy, przepalona elektronika – to wszystko nie w smak jest konstruktorom. Biorąc pod uwagę plany, jakie ludzkość ma co do robotów, należałoby się zastanowić nie tyle nad kontrolą jakości, co wyposażeniem robotów w algorytmy, które pozwolą do pewnego stopnia ograniczyć przyspieszenie przy upadku. Naukowcy Sehoon Ha oraz Karen Liu z Georgia Tech opracowali skrypt, który pozwala robotowi podjąć stosowne kroki, aby zabezpieczyć się przed bolesnym upadkiem.
“Naturalnym zachowaniem człowieka, gdy czeka go nieuchronny upadek, jest próba wytracenia energii”, mówi Karen Liu w wywiadzie z Technology Review. “Każdorazowo, gdy uderzamy o podłoże, część z tej energii zostaje rozproszona”. Aby zobrazować jak wyglądają dokonania pary z Georgia Tech, załączamy film z eksperymentu. Robot u góry podejmuje próby zamortyzowania upadku.
To badanie przypomina prace prowadzone przez Boston Dynamics (zakupione w tym roku przez Google). Opracowywane przez nich roboty – BigDog oraz Spot, mają ostatnio ciężki okres, ponieważ nieustannie są kopane i przewracane na śliskich powierzchniach. O stopniu zaawansowania projektu świadczy fakt, że są one w stanie korygować swoją pozycję, ratując się z niektórych niebezpiecznych sytuacji. Jeżeli jednak upadek jest nieuchronny, robot przejdzie na bieg jałowy, poluźniając wszystkie przeguby, dzięki czemu nie dozna tak dużych przeciążeń.
Karen Liu planuje rozwinąć algorytm, aby ten zapobiegał przewróceniu się robota na człowieka. “To złożona sieć różnych czynników. Ludzka sprawność bierze się dzięki refleksowi i nabytym odruchom. To, nad czym pracujemy, to rodzaj układu nerwowego dla robotów.”
Źródło: geek.com
Zobacz też:
















