W 2040 roku kierowcy odejdą do lamusa


Bo po co komu kierowcy, jeżeli będziemy mogli dojechać do celu własnym pojazdem, minimalizując ryzyko ulegnięcia wypadkowi? A jeżeli moglibyśmy zamiast stresować się staniem w korku, czytać ciekawą książkę lub surfować po Internecie? Mamy dla Was dobrą informację – wspomniana przez nas wizja jest nieunikniona. A to za sprawą największych koncernów, które prężnie rozwijają swoje pomysły mając na celu stworzenie idealnego, autonomicznego pojazdu.
Myśląc o robotach, zdążyliśmy przywyknąć do obrazu ramienia przemysłowego, które w pocie siłowników wykonuje swoją pracę bez przerwy, zgrabnego okrągłego odkurzacza, który bez naszej wiedzy wysprząta nam dom, czy też humanoidalnej maszyny, która wprawia w osłupienie wszystkich widzów. Co zaskakujące, największa zmiana w życiu codziennym zapewne nie nastąpi na żadnym z tych pól. A zmianę tą przyniosą autonomiczne samochody, którym nie można odmówić robotycznego charakteru.
Wyobraźcie sobie świat pełen samosterujących się pojazdów, których upowszechnienie ograniczy śmiertelność na drogach, zredukuje koszty podróży, a także otworzy możliwości korzystania z uniwersalnego transportu dla ludzi we wszystkich kategoriach wiekowych.
Największe koncerny na świecie przeznaczają rocznie miliardy dolarów na uczynienie wizji autonomicznych samochodów i statków powietrznych rzeczywistością. Wśród nich znajdziecie takich poważnych graczy na rynku automotive jak BMW, General Motors czy Toyota. Jednak do stawki dołączyli też nowi zawodnicy, którzy mają szanse pokonać starą gwardię. Jest to amerykański potentat samochodów elektrycznych Tesla, gigant informatyczy Google czy znany wszystkim Apple.
Fascynaci motoryzacji mają powody aby się obawiać o swoje ulubione zabawki, ponieważ dane statystyczne jasno wskazują na wyższość pojazdów autonomicznych. Brad Templeton z Singularity University przedstawia następujące wyliczenia:
– ponad 160.000 – tyle istnień ludzkich będzie można uratować przed śmiercią w wypadku samochodowym;
– 500.000 – tyle osób nie odniesie trwałego kalectwa w wyniku wypadku na drodze;
– ponad 1.000.000.000.000 (trylion) dolarów – tyle będzie można zaoszczędzić na odszkodowaniach.
I to wszystko każdego roku. Uznane instytucje audytowe – KPMG oraz Lux Research – opracowały swoje prognozy, w zakresie rozwoju zjawiska autonomicznych samochodów. Oba badania wskazują, że proces ten będzie stopniowy. Począwszy od systemów zwiększających bezpieczeństwo jazdy, poprzez częściową autonomię, aż po pojazdy, które będą w pełni samosterowne – np. taksówki, transport publiczny czy samochody dostawcze oraz samoloty.
Badanie przeprowadzone przez Lux Research określa udział rynkowy poszczególnych technologii na rynku automotive:


Z kolei badanie przeprowadzone przez KPMG pozwoliło określić następujące etapy upowszechniania się tego typu pojazdów:
Etap 1 – mający miejsce obecnie: Pojawiają się pierwsze autonomiczne pojazdy, a producenci coraz większy nacisk kładą na rozwój technologiczny. Pojawiają się pomysły seryjnego produkowania samosterujących się samochodów.
Etap 2 – za rok lub dwa: Technologie częściowo zastępujące człowieka za kierownicą stają się codziennością. Do szerszego grona odbiorców dociera informacja o zaletach autonomicznych pojazdów – ich bezpieczeństwie i innych udogodnieniach. Ciężar rynku przechyla się w stronę pojazdów nowej generacji. Otwarty zostaje nowy kanał komunikacji V2V (vechicle to vechicle – pojaz do pojazdu).
Etap 3 – około roku 2022: W pełni autonomiczne pojazdy nikogo już nie dziwią. Możliwości komunikacji kanałem V2V zostają zaimplementowane do wszystkich aut opuszczających fabryki. Rosnąca popularność pozwala ograniczyć koszty produkcji.
Etap 4 – około roku 2025: Świat motoryzacji przeżywa rewolucję. Wszystkie nowe samochody posiadają funkcje jazdy autonomicznej, a do dotychczasowych pojazdów zostały opracowane moduły umożliwiające taką funkcję. W przeciągu kolejnych 15 lat intensywnie rozwijana jest infrastruktura i nowe technologie, a samochody same porozumiewają się ze sobą, przesyłając niezliczone ilości danych.
Etap 5 – około roku 2040: Oblicze motoryzacji zmieniło się na zawsze. Przeciwnicy autonomicznej rewolucji zamiast wykrzykiwać swoje racje, będą w spokoju i z uśmiechem na twarzy popijali kawę za kierownicą, której nie będzie.
Zachodzi tylko pytanie, kiedy osiągniemy taki poziom rozwoju technologicznego, w którym człowiek zostanie w każdej dziedzinie zastąpiony przez roboty. Tylko czy wtedy człowiek dalej będzie do czegoś potrzebny?
Źródło: robohub.org / luxresearchinc.com / KPMG
Fot. Wikipedia
Zobacz też:
















