Reperkusje pierwszego wypadku z udziałem autopilota


Czyli Tesla mówi “Bye!” firmie Mobileye. Nie zostało jasno określone czy ma to związek z tragicznym wypadkiem z końca czerwca, w którym zginął 40-letni Amerykanin, podczas gdy jego samochód poruszał się w trybie autopilota. Jednak zbieżność ta nie wydaje się być przypadkowa.

Mobileye to izraelskie przedsiębiorstwo zajmujące się technologami wspomagającymi autonomiczne poruszanie się pojazdów. Byli oni do niedawna dostawcą rozwiązań, które amerykański producent samochodów elektrycznych używał w swoim systemie autopilota. Jako, iż sam system jest głównym podejrzanym w sprawie precedensowego wypadku, dalsze partnerstwo tych dwóch firm jest dalekie od utrzymywania dobrego wizerunku.

Nie zostało jasno określone, która z firm zapoczątkowała rozłam oraz czy wypadek był bezpośrednim powodem prowadzącym do zakończenia współpracy. Pewne jest jedno – ich podejście do autonomicznych pojazdów zaczęło się różnić. Tesla z dużą dozą pewności pozwoliła swoim klientom być beta-testerami swoich nowych rozwiązań, podczas gdy stanowisko Mobileye pozostawało zachowawczym, a oni sami nie nazywali swoich technologii autopilotem, a wspomaganiem kierowcy.

Amnon Shashua, dyrektor techniczny Mobileye, podczas konferencji z analitykami przemysłowymi jedynie napomknął o wypadku. Zakwestionował jednak postępowanie Tesli w tej sprawie:

“Niezwykle istotnym z punktu widzenia wypadku jest, aby firmy jasno precyzowały ograniczenia, jakie wynikają ze stosowania ich systemów jazdy autonomicznej,” mówił Shashua w rozowie z Wall Street Journal. “Nie wystarczy powiedzieć kierowcy, aby zachował czujność. Trzeba mu wyjaśnić, dlaczego jest to on niego wymagane.”

Winnym całego zdarzenia pozostaje również kierowca Tesli, który nie zachował wymaganej czujności. Niektóre z doniesień wskazują nawet na to, że w momencie wypadku mógł oglądać jedną z części serii Harry Potter.

Obecne systemy Mobileye opierają się w głównej mierze na pojedynczej kamerze, aczkolwiek następna generacja ich systemu będzie wykorzystywała również dane z innych czujników. Będzie to przede wszystkim LIDAR, czyli system obrazowania laserowego, którego samochody Google używają i z którego udziałem eksperymenty prowadzi większość producentów samochodów. Tesla w tej mierze póki co pozostawała nonkonformistyczna.

Mobileye wybił się na rynku dzięki dostarczaniu swoich chipów i oprogramowania dla systemu autopilota montowanego w Teslach. Jednakże wedle oświadczenia firmy, sprzedaż elektroniki dla Tesli to obecnie jedynie 1% ich obrotów. Ich największymi odbiorcami są takie koncerny jak General Motors, Ford, Nissan, BMW, Volswagen oraz Hyundai.

“Tesla jest w stanie produkować rocznie pomiędzy 50 tys. a 60 tys. pojazdów, podczas gdy szacuje się, iż Mobileye dostarczy w tym roku na rynek około 13 milionóch chipów,” mówi Paul Kratz, analityk w Berenberg, w wywiadzie dla Financial Times.

“Tesla będzie stopniowo przechodzić w kierunku wykorzystywania oprogramowania stworzonego wewnątrz jej struktur,” mówi oficjalne oświadczenie Tesli w liście przesłanym do Investor’s Business Daily. List nie wspomina nic o stronie hardware’owej zmian. Pośród potencjalnych dostawców wymienia się firmę Nvidia, która obecnie prowadzi kampanię reklamową swojego chipsetu Drive PX, stworzonego z myślą o autonomicznych pojazdach.

 

Źródło: spectrum.ieee.com/robotics

Zobacz też:


Roboty coraz bliżej ludzi dzięki mięśniom inspirowanym naturą
ModuBot – elastyczna robotyka modułowa od MultiProjekt
Największe Targi Automatyki Przemysłowej i Robotyki w Polsce!
Czy roboty przewyższają koszty zatrudnienia?
Dlaczego pasta lutownicza często sprawia problemy techniczne?
Grupa RENEX na stoisku Yamaha podczas targów MOTEK 2024
Sztuczne oko zrewolucjonizuje widzenie robotów
Stwórz przedsiębiorstwo przyszłości z naszym audytem technologicznym – wywiad z MultiProjekt Automatyka