Służby wykorzystują drony do walki z pandemią


W czasie pandemii rośnie popularność dronów nie tylko jako dostarczycieli przesyłek, ale także jako urządzeń monitorujących obszary objęte kwarantanną. Taki sposób kontrolowania terenu staje się coraz bardziej popularny, ale budzi także kontrowersje.
Chiny, Korea Południowa czy Francja to kraje, które już teraz do patrolowania wielu obszarów wykorzystują drony. Mimo kontrowersji, które pojawia się wokół wykorzystania latających maszyn w ten sposób, praktyka ta staje się coraz bardziej popularna. W dobie pandemii służby kolejnych państw decydują się na stosowanie dronów do patrolowania obszarów objętych kwarantanną czy dostarczania leków. Oprócz tego służby wykorzystują drony do sprawdzania czy osoby objęte kwarantanną stosują się do niej i nie wychodzą z domu.
Na twitterze policji z Derbyshire w Wielkiej Brytanii pojawiło się nagranie z lotu dronem w okolicach miejscowości Crubar. Widać na nim parking, na którym stoi siedem samochodów. Następnie na ekranie pojawia się napis: “tych samochodów nie powinno tu być”. Kolejne kadry prezentują domniemanych właścicieli pojazdów, którzy złamali przepisy o kwarantannie i zostali złapani przez drona na gorącym uczynku. Na nagraniu pojawiają się także wszystkie przewinienia pojawiających się na nim osób: wyprowadzanie psów, spacerowanie daleko od miejsca zamieszkania czy robienie zdjęć na Instagrama. Na koniec tej wyliczanki pojawia się informacja mówiąca o tym, że “zalecenia rządu są jasne – powinieneś podróżować tylko, jeśli jest to absolutnie konieczne”.
Choć brytyjskim policjantom nie można odmówić kreatywności i pomysłowości w ich komunikacie, to jednak komentujący film wytykali poważne błędy funkcjonariuszom. Przede wszystkim argumentowano, że osoby znajdujące się na nagraniu przestrzegają zasad zachowania dystansu. Ponadto twierdzono, że tak daleka wycieczka od domu celem wyprowadzenia psa mogła być efektem chęci uniknięcia tłumu.
Drony kontrolują ulice
O krok dalej zdecydowały się pójść służby w Madrycie i Nicei. Tamtejsi stróże prawa używają dronów wyposażonych w megafony, z których płyną komunikaty nakazujące wszystkim, którzy nie muszą w tym momencie przebywać na ulicy, udanie się do swoich domów. Takie rozwiązanie stosują też służby w Chinach, co akurat nikogo nie powinno dziwić, ponieważ kraj ten znany jest z monitorowania swoich obywateli niemalże na każdym kroku.
Na jeszcze inny sposób wykorzystania dronów zdecydował się Departament Obrony w Australii. Władze zdecydowały się podpisać umowę z firmą Dragonfly, która dostarczy specjalne drony, które wyposażone są w termometry. Urządzenia będą więc w stanie mierzyć temperaturę przechodniów, a także wykrywać osoby kaszlące lub kichające. Ma to pomóc w ograniczeniu rozprzestrzenienia się wirusa sars-cov-2.
Polscy policjanci patrolują z powietrza
Na zastosowanie dronów do walki z pandemią i ograniczeniem poruszania się zdecydowali się niedawno policjanci z Trójmiasta. Dron jest wykorzystywany nie tylko do kontroli osób, które objęte są kwarantanną i powinny pozostać w swoich domach, ale sprawdza także czy w przestrzeni publicznej przestrzegany jest zakaz zgromadzeń.
“W sytuacji gdy wykryje on większą liczbę osób w jednym miejscu, kierowany jest tam patrol policji bądź straży miejskiej, z którą współpracujemy” – mówi Michał Sienkiewicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.
Wykorzystywanie dronów wyposażonych w specjalnie urządzenia, które wykrywają chorych nawet w czasach pandemii rodzi niemałe konsekwencje. Choć ich zastosowanie w tym czasie wydaje się być uzasadnione, ponieważ mogą między innymi pomóc w śledzeniu rozwoju pandemii, to nie można być pewnym, że wraz ze zniknięciem zagrożenia znikną i drony.
Źródło: Spidersweb, trojmiasto.pl
Zobacz też:
















