Gdzie człowiek nie może, maszynę pośle


Stało się. Po ciekawym wykładzie dotyczącym osiągnięć niemieckich robotyków w zakresie eksploracji kosmicznej, wywiadu udzielił mi Dr. Bernd Schäfer z Niemieckiej Agencji Przestrzeni Kosmicznej. Napięty grafik nie pozwolił mi niestety na zbytnie rozwinięcie tematu, ale myślę, że poniższy tekst i tak będzie dla Was ciekawą lekturą. A zatem, zaczynamy:
Jakie wyzwania stoją obecnie przed robotyką planetarną?
Najważniejszym zadaniem stawianym robotom na obcych planetach będzie oczywiście eksperyment naukowy. Badania geologiczne, minerałów, składu skał na Marsie. Druga rzecz to poszukiwanie życia. Większość ludzi uważa, że by je odnaleźć, należy szukać wody. Twierdzi się też, iż ona rzeczywiście tam jest. Głęboko pod ziemią, 10 metrów, może więcej, około piętnastu. Pewne wnioski można już wysnuć po obserwacjach z orbitera za pomocą specjalnych kamer. Mars ma na swojej powierzchni struktury podobne do ziemskich, które przypuszczalnie wzięły się ze skutków działania wody. Tej jednak nie widać, co oznacza, że albo jest głęboko schowana, albo po prostu zniknęła. Wyparowała.
Jakie są trudności w jej rozwoju?
Największym problemem jest dostarczenie robotowi odpowiedniej autonomii oraz niebagatelnych możliwości. Skanowanie, rozpoznawanie obiektów, wpływanie na otoczenie nie są prostą sprawą, zwłaszcza w kosmosie. Na Ziemi zawsze możesz mieć człowieka, który podejmie ważniejsze decyzje i wpłynie na sterowanie maszyny, skoryguje tor ruchu czy też całkowicie zmieni koncepcję zachowania się. Nadmiarowość to druga kwestia. Ważna jest możliwość odmiennego podejścia do danego zagadnienia. Jeżeli zepsuje się na przykład jeden silnik, robot ma za zadanie umieć sobie z tym poradzić. Ostateczny cel jest najważniejszy, musi być wykonany.
Jak wygląda sytuacja z robotami w kosmosie?
Po pierwsze, trzeba podzielić temat na kilka części. Mamy już sporo maszyn operujących na niskiej orbicie Ziemi (LEO), brakuje ich na platformach i Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Istnieje technologia, ale potrzebujemy ludzi zdolnych zainwestować swoje pieniądze. Za coś trzeba zbudować systemy komunikacyjne i satelitarne, same roboty, dopracować pewne rzeczy. Z roverami na Marsie jest jeszcze gorzej, bo muszą być, jak już powiedziałem, w znacznym stopniu autonomiczne, co pochłania sporą część funduszy. Jeśli chcesz zbudować je z lekkich, specjalnych materiałów, obdarzyć inteligencją, wyposażyć w świetny układ sterowania, to konstruowanie marsjańskich maszyn trwa latami. Powiedziałbym, że 5-6 lat to minimum.
Kto Was finansuje? Jesteście zadowoleni z funduszy?
Mamy pewne podstawowe środki. Jakieś 50 procent to dotacje rządowe, a drugiej połowy musimy szukać sami. Głównie w europejskim przemyśle kosmicznym i Unii
Czy prywatne firmy są zaangażowane?
Tak, to bardzo ważny element. Zresztą nie tylko w kwestii finansowej, ale i technicznej. Dostarczają nam różnych technologii i narzędzi. Są też grupy inwestorów zainteresowane wykorzystaniem takich rozwiązań komercyjnie w przyszłości. Problemem jest tylko pokazanie im, że takie coś już istnieje i np. ułatwia tankowanie i naprawę satelitów. Bez konieczności wysyłania astronauty w kosmos. Nie wiedzą nawet, że tego potrzebują
W twojej opinii, roboty czy ludzie w kosmosie?
Definitywnie roboty. Nie są tak drogie, a znacznie bezpieczniejsze. Gdy astronauci lecieli w kosmos, była to decyzja polityczna. Zimna wojna. Mniej liczyła się nauka sama w sobie, ważny był natomiast pokaz technologii i potęgi. Do czasu gdy Rosjanie wysłali robota (Łunochod przyp. red.) na Księżyc-To było dobre, inteligentne posunięcie.
Oczywiście, rozpatrując to wszystko w szerszym zakresie, musimy myśleć o tym, by kiedyś móc opuścić naszą planetę. Na przykład na Marsa. Wpierw należy jednak wytworzyć tam środowisko podobne ziemskiemu, bogate w tlen, wodę etc. Do tego roboty są niezbędne.
Na koniec krótko, jakie możliwości będą kluczowe w następnych misjach?
Bardziej inteligentne maszyny, niezawodne w wykonywaniu swoich zadań, poruszające się w trudnym terenie.
Chcemy przekonać decydentów, że to właśnie roboty odegrają kluczową rolę w eksploracji kosmosu.
Wywiad pochodzi z bloga naukowego Sci-Tek:
http://www.sci-tek.gildia.pl
Źródło: Greg K1ler, wywiad przeprowadzony 19 czerwca 2006 roku na AGH w Krakowie
Zobacz też:
















