#RoboTemat: W Lublinie powstają roboty dostarczające posiłki


Szymon Szostak jest jednym z konstruktów robota o wdzięcznej nazwie Mateusz. Jest to prototyp robota, który będzie w przyszłości pracował jako dostawca posiłków. Czy osoby pracujące jako dostawcy jedzenia muszą bać się więc o swoje posady? Nie mamy optymistycznej odpowiedzi, ponieważ uważamy, że już niedługo takie maszyny zastąpią ludzi.

Na ulicach Lublina pojawił się nowy dostawca jedzenia. Jest nim robot Mateusz, który został zbudowany przez tamtejszych konstruktorów. Jeden z nich – Szymon Szostak opowiedział o nam o tej osobliwej konstrukcji.

Mateusz Tomanek, robotyka.pl: Jak wyglądają prototypy waszych robotów?

Pierwszy prototyp naszego robota nazwaliśmy Mateusz i jest to faktycznie jego pierwsza wersja, która zresztą już jeździ po Lublinie. Jest to robot czterokołowy, który budowaliśmy od połowy sierpnia mniej więcej. Jest to robot, którym można sterować z dowolnego miejsca na Ziemi. W tym momencie projektujemy również drugą wersję naszego robota, który będzie wyposażony już w sześć kół dzięki czemu będzie radził sobie lepiej na trudnym terenie. Także zwiększy jego zasięg

Szymon Szostak: Kiedy powstanie druga wersja?

Chcemy, żeby drugi robot został zbudowany jeszcze w tym miesiącu. Budując drugiego robota korzystamy z doświadczeń, które zebraliśmy budując pierwszą wersję.

Wasz robot określany jest mianem półautonomicznego, co to oznacza?

Nasz robot analizuje obraz jeśli chodzi o ścieżki rowerowe. Jest w stanie jechać po ścieżce rowerowej, ponieważ jest ona dość mocno odgrodzona od chodnika i jest dobrze oznaczona, co na tym poziomie konstrukcji jest szalenie ważne. Nasz robot nie jest w stanie jeszcze jeździć swobodnie po chodnikach. Kiedy robot ma przejechać przez przejście dla pieszych lub przez jakieś miejsce mniej czy słabiej oznaczone, to wtedy jest sterowany przez operatora.

Czy krawężniki w miastach będą stanowić duży problem dla waszych robotów?

Same krawężniki nie powinny być przeszkodą. Jednak zgadzamy się, że w mieście może pojawić się wiele przeszkód, z którymi robot Mateusz nie będzie sobie w stanie samodzielnie poradzić. Dlatego nasz kolejny robot będzie wyposażony w sześć kół, ponieważ one pomogą mu w takich przypadkach. Trzeba też zauważyć, że miasta są coraz bardziej przystosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych, co też jest ułatwieniem dla takich robotów.

A jak wasze roboty będą sobie radzić z ruchem pieszym?

W tym momencie operator widzi całe otoczenie robota i może nim sterować w razie napotkania pieszego. W pełni autonomiczna wersja naszego robota będzie posiadała algorytmy sztucznej inteligencji, które pozwolą wykryć stojącego przed robotem przechodnia. W przypadku, kiedy osoba będzie zbyt blisko robota, to on po prostu zwolni jazdę. Jeśli odległość między człowiekiem, a robotem będzie bezpieczna, to robot ominie taką osobę.

A czy robot będzie w stanie rozpoznać czerwone światło dla pieszych?

Tak. W momencie zbliżania się do przejścia dla pieszych operator będzie wykonywał manewr przejazdu przez przejście. W kolejnych etapach rozwoju naszego robota będziemy wprowadzać kolejne sieci neuronowe, które będą analizować jakie jest światło, a także dźwięk.

Dźwięk?

Tak, ponieważ często światła na przejściach dla pieszych wyposażone są w sygnały dźwiękowe przeznaczone dla osób niewidomych. Więc to też będziemy brali pod uwagę w przyszłości. Tutaj chciałbym zwrócić uwagę, że chodzi nam głównie o bezpieczeństwo innych użytkowników dróg i chodników.

Kluczową sprawą w odniesieniu do komercyjnego wykorzystania takiego robota jest jego zasięg.

Robot jest w stanie jeździć od 10 do 12 godzin. Trudno nam na razie określić jaka będzie przybliżona droga jaką nasz robot będzie w stanie pokonać, ponieważ nie mamy jeszcze wszystkich danych. Nie wiemy na przykład ile robot będzie musiał czekać na odbiór zamówienia. W tym momencie mogę jednak zdradzić, że nasza konstrukcja jest modułowa czyli można go bez problemu doposażyć w kolejną baterię i zwiększyć jego zasięg. To działa oczywiście w dwie strony.

Drugim kluczowym elementem dla przedsiębiorców jest udźwig waszego robota.

Zgadza się. W tym momencie „lekką rączką” jest w stanie przewieźć ciężar o wadze 15 kilogramów. Jednak tak naprawdę, gdyby usiadł na nim człowiek, to jest go również w stanie przewieźć. Oczywiście jest to test trochę bardziej ekstremalny, ponieważ przeznaczeniem robota jest przewożenie jedzenia, a nie ludzi (śmiech)

Czy zamierzacie produkować Wasze roboty na skalę masową?

Jak najbardziej. Mamy w tym momencie pierwszą wersję robota i pracujemy nad drugą, która zresztą także ulegnie pewnym zmianom, ponieważ cały czas chcemy ulepszać naszego robot. W przyszłym roku mamy zamiar zbudować czterdzieści takich robotów i uruchomić je w kilku polskich miastach. Plany są więc spore. Co ciekawe nasz pierwszy robot już działa biznesowo. Zrobił on już pierwsze dziesięć dostaw z restauracji do klienta więc to już działa. Na naszej stronie można się zapisać na taką dostawę i na własnej skórze przekonać się tak to wygląda. Wtedy umawiamy się na konkretną godzinę, a my dowozimy jedzenie za pomocą robota. To oczywiście jest wszystko w fazie testów więc kolejne wersje będą z pewnością lepiej działały.

Dziękuję za rozmowę

Dziękuję również.

https://deliverycouple.com/

https://www.facebook.com/deliverycouple

https://www.instagram.com/deliverycouple/

https://www.linkedin.com/company/deliverycouple/

Zobacz też:


Roboty coraz bliżej ludzi dzięki mięśniom inspirowanym naturą
ModuBot – elastyczna robotyka modułowa od MultiProjekt
Największe Targi Automatyki Przemysłowej i Robotyki w Polsce!
Czy roboty przewyższają koszty zatrudnienia?
Dlaczego pasta lutownicza często sprawia problemy techniczne?
Grupa RENEX na stoisku Yamaha podczas targów MOTEK 2024
Sztuczne oko zrewolucjonizuje widzenie robotów
Stwórz przedsiębiorstwo przyszłości z naszym audytem technologicznym – wywiad z MultiProjekt Automatyka