Ke Jie, Go i SI


Ke Jie jest obecnym mistrzem świata gry w Go, po tym jak pokonał w zeszłym roku poprzedniego mistrza, Lee Sedola. Sedol jednak poniósł wcześniej inną porażką – sztuczna inteligencja opracowana przez DeepMind, oddział Google, w koncertowym stylu rozgromiła mistrza. Podobna przygoda spotkała Ke Jie, który również nie miał szczęścia w starciu z siecią neuronową. Po pojedynku stoczonym w maju zeszłego roku, miał powiedzieć, iż nie zamierza ponownie stawać do pojedynku z komputerem. Mistrz najwyraźniej ochłonął po porażce, ponieważ właśnie zmienił swoje zdanie…
Ke Jie został właśnie ogłoszonym jednym z ambasadorów turnieju sztucznej inteligencji, który ma się odbyć w kwietniu tego roku w Chinach. W ramach tego turnieju ma się zmierzyć ze sztuczną inteligencją Tianrang, przygotowaną przez zespół z Szanghaju. W dotychczasowych rozgrywkach to sztuczna inteligencja wyznaczała ruch, a ludzki reprezentant dokonywał ruchu w imieniu komputera. Aby dodać nadchodzącym rozgrywkom smaku, Fuzhou University przygotował specjalne ramię, które zastąpi człowieka. W efekcie ludzcy gracze staną twarzą w twarz z w pełni robotycznym przeciwnikiem.
Szczytowym osiągnięciem Tianrang było dostanie się do półfinałów turnieju SI Ryusei, który miał miejsce w grudniu w Japonii. Zwycięsko wyszła z niego SI Tencent, jednak chińscy programiści nie dali za wygraną i podjęli się udoskonalenia swojego algorytmu, aby w kwietniu sięgnąć po najwyższą pozycję.
Na ten moment udział w nadchodzącym turnieju potwierdziły zespól Tianrang (Szanghaj), DeepZenGo (Japonia), CGI (Tajwan) oraz szereg pomniejszych. Zaskoczeniem może być wycofanie się z turnieju zespołu AlphaGo, działającymi pod auspicjami Google.
Skoro ludzcy zawodnicy nie są w stanie rzucić wyzwania sztucznej inteligencji, ta najwyraźniej będzie skazana na grę sama ze sobą. Zachodzi pytanie, czy w końcu dojdziemy do momentu, gdzie będą na tyle doskonałe, aby każda partia zakańczała się remisem.
Źródło: engadget.com
Zobacz też:
















