Polski robot nie boi się żadnej bomby


Ten robot to techniczne cudo. Jest tak mały i zwrotny, że bez problemu dotrze do bomby ukrytej w autobusie, samolocie, wagonie kolejowym. Wciśnie się w niemal każde ciasne pomieszczenie. Expert powstał w Polsce, a zachwycała się nim nawet NASA.
Jeśli zajdzie taka potrzeba, zdetonuje bombę, ale może też delikatnie przenieść ją i oddać w ręce saperów. Można powiedzieć, że Expert ma oczy dookoła głowy. Widzi zawsze i wszystko w każdych warunkach atmosferycznych, dzięki sześciu kamerom. Cztery z nich ma na chwytaku, z tyłu i z przodu robota oraz na manipulatorze (kamera główna obraca się o 360 stopni i 90 stopni góra-dół). Kolejne dwie umieszczone są po bokach przednich gąsienic.
Robot nie jest ciężki, waży zaledwie 180 kilogramów. Potrafi wsunąć ramiona w miejsca odległe nawet o trzy metry. Dzięki temu idealnie nadaje się do wykorzystania w samolotach, gdzie trzeba kontrolować luki bagażowe. Właśnie dlatego zatrudniono go na lotnisku Okęcie.
Expertowi nie straszne są schody, piach, błoto i nawet małe zbiorniki wodne. Forsuje je na gąsienicach. A jeśli coś w nim zaszwankuje, robot samo o tym powiadomi i nawet wskaże, gdzie ma usterkę. Robotem można sterować sygnałem radiowym i przez kabel.
Robot wykorzystywany jest przez naszych wojskowych i policyjnych saperów. O tym, że jest to dobra konstrukcja, świadczy to, że Experta, jako jednego z najlepszych robotów na świecie, chwaliła nawet NASA na swoich stronach internetowych.
Autor: Dariusz Rembelski
Źródło: http://www.dziennik.pl
Zobacz też:
















