Robot w kuchni – przegląd rynku


fot. pixabay
Gdy słyszy się zwrot „robot kuchenny” do głowy wprost przychodzą tzw. „miksery na sterydach”, czyli wielofunkcyjne maszyny kuchenne, które wyręczają przygotowującego potrawy w – uwaga – ucieraniu, tarciu ziemniaków, krojeniu, tarciu na wiórki, mieleniu mięsa, siekaniu, rozdrabnianiu, miksowaniu, mieszaniu, ubijaniu, zagniataniu ciasta – to informacje wprost z ulotki. Proste roboty kuchenne znane są nam od dekad.  Za pierwszego robota kuchennego uznaje się model A200 autorstwa Ken Wooda w 1950 roku. Robot w kuchni stopniowo przechodził swoją ewolucję, uzbrajając się w nowe funkcje, wciąż jednak były to czynności monotonne, powtarzalne.

 

Roboty w restauracjach

 

Pierwszym miejscem w branży gastronomicznej, w którym roboty wystartowały to restauracje. Nie ma w tym nic dziwnego, w końcu to tam proporcjonalnie pracuje się najwięcej i moc przerobowa powinna być jak najwyższa.

Podstawowe roboty restauracyjne przypominają automaty z napojami. Przykładem może być firma Chowbotics, produkująca zautomatyzowany dozownik do sałatek o nazwie Sally.

Klient wybiera na ekranie poszczególne składniki, następnie robot w ciągu kilkunastu sekund przygotowuje sałatkę. Obsługa urządzenia jest bardzo intuicyjna, przypomina nieco zamawianie przez ekran dotykowy w Mcdonalds.

Sally dobrze sprzedaje się w Stanach Zjednoczonych, szczególnie przydaje się mając na uwadze obostrzenia pandemiczne, gdzie kontakty międzyludzkie powinny być ograniczane.  Cena urządzenia wynosi 35000$.

W Izraelu, firma SavorEat wykorzystuje robotycznego szefa kuchni, który łączy automatyczny proces gotowania, autorską technologię druku 3D i kartridże ze składnikami roślinnymi. W ten sposób robi wegańskie burgery. Sam proces przypomina wręcz kuchnię molekularną, robot dobiera składniki pochodzenia roślinnego takie jak tłuszcz, aromaty, proteiny czy celuloza i tworzy unikalną „mięsną” mieszankę w drukarce 3d.

Flippy z Miso Robotics to robot do smażenia, który jest w stanie samodzielnie przygotować 19 różnych pozycji menu, w tym hamburgery i placki ziemniaczane.

Robot barman? Nic prostszego, firma MakrShakr z Turynu oferuje 2 roboty: Toni i Bruno, wykorzystywane zarówno stacjonarnie za barem, jak i mobilnie przy eventach. Trzeci robot, Guido jest w przygotowaniu. Ma być wyposażony w autonomiczną jazdę, będzie mógł sam się zawieźć na wydarzenie. Toni kosztuje 115 000 dolarów, Bruno oferowany jest wyłącznie na wynajem.

Chęć bycia innowacyjnym to nie jedyna przyczyna tak dużego zainteresowania robotyką w kuchni. Mimo swoich kosztów, robot to niezawodna rzecz, która wykona zadaną pracę na sto procent, cynicznie mówiąc bez zwolnień lekarskich, próśb o podwyżkę, czy płacenia za niego składki zus.

Wraz ze wzrostem zainteresowania robotami przez restauratorów, rynek przyspieszył jeszcze bardziej. Podobne systemy ułatwiające, czy wręcz wyręczające w gotowaniu zaczęły się pojawiać w kuchniach domowych.

 

W pełni robotyczne kuchnie

 

Pod koniec zeszłego roku, firma Moley Robotics zaprezentowała pierwszą na świecie robotyczną kuchnię, która jest w stanie samodzielnie przeprowadzić każdy proces gotowania, od przygotowania produktu po zmywanie naczyń.

Sercem zrobotyzowanej kuchni jest para ramion sześcioosiowych, zamocowanych do pojedynczej szyny. Chwytaki ramion powstały przy współpracy z firmą Schunk. Robot lokalizuje składniki, przyrządy kuchenne i inne komponenty poprzez zestaw kamer i czujników.

By robot był w stanie przyrządzać posiłki na wysokim poziomie, przy nauce przepisów kulinarnych pracują szefowie kuchni. Nie ogranicza się to jednak do wpisywania w algorytm składników i proporcji. Robot uczy się zachowania kucharza. System jest w stanie uchwycić niuanse działania szefa kuchni, opierając się na niestandardowych algorytmach. Moley jest w stanie nauczyć się do 5000 przepisów.

Użytkownik domowy robota ma do dyspozycji ekran dotykowy, w którym wybiera poszczególne pozycje z menu.  Kuchnia została jednak tak zaprojektowana, żeby umożliwić użytkownikom samodzielne gotowanie. Można również nagrywać własne przepisy aktualizując portfolio robota.

Łyżką dziegciu w beczce tych informacji  jest podawana przed producentów cena. Wynosi ona 338 000 dolarów. CEO Moley, Mark Oleynik zaznacza, że tak wysoka cena jest wyłącznie wynikiem innowacyjności i przecierania szlaków. Wraz z rozwojem wydajności i usprawnianiem tworzenia, cena powinna systematycznie spadać.

W styczniu 2020 roku Samsung pokazał projekt robota kuchennego o nazwie Bot Chef. Robotem  można sterować głosowo. System rozpoznawania głosu działa podobnie do rozwiązań w samochodach (np. Hej Mercedes), A dzięki sztucznej inteligencji i uczeniu maszynowemu użytkownicy mogą łatwo programować, pobierać lub dostosowywać umiejętności robota.

Samsung nie podaje konkretnej kwoty, jaką będzie chciał za swojego  kucharza, rzecznik firmy zaznacza, że nie będzie to cena zaporowa.

„Aby ta technologia naprawdę miała wpływ na nasze codzienne życie, musi być przystępna cenowo” – powiedział, wyjaśniając, że maksymalna ładowność Bot Chef powinna wystarczyć do podnoszenia  pełnych butelek oliwy z oliwek i innych codziennych artykułów kuchennych. Nie jest on przeznaczony do podnoszenia ciężkich przedmiotów, a to powinno obniżyć cenę.

 

Przyszłość

 

Rozwój technologii robotycznego gotowania z pewnością będzie się wiązał z większą dostępnością i redukcją cen. Być może za 5, 10 lat robotyczny szef kuchni będzie standardem w większości restauracji, ale czy na pewno?

Szef kuchni w restauracji nie jest wyłącznie przedmiotowym narzędziem, który ma wykonać zadanie przyrządzenia dobrego posiłku. Szef kuchni jest marką, osobistością, która przyciąga klientów.  Wydaje się, że rola robota kuchennego sprowadzi się tylko do pomocy kuchennej, przynajmniej w bardziej ekskluzywnych restauracjach.

Podobnego zdania jest Sony. Japoński producent w grudniu 2020 roku rozpoczął projekt, który ma wdrożyć sztuczną inteligencję w przemysł gastronomiczny. Założono, że sztuczna inteligencja ma stworzyć platformę umożliwiającą współpracę szefów kuchni z całego świata.

Projekt ma na celu badania nad rozwojem aplikacji sztucznej inteligencji, umożliwiającej przykładowo tworzenie przepisów kulinarnych na podstawie danych o składnikach – ich smaku, zapachu, struktury molekularnej, składników odżywczych itd. Ma to pomóc szefom kuchni w kreowaniu nowych sposobów na wykorzystanie składników, tworzenia nowych dań.

 

Źródło: newatlas.com, roboticstomorrow.com

 

Autor: Kuba Łozowski

 

Zobacz też: Roboty terapeutyczne dla seniorów

Zobacz też:


Roboty coraz bliżej ludzi dzięki mięśniom inspirowanym naturą
ModuBot – elastyczna robotyka modułowa od MultiProjekt
Największe Targi Automatyki Przemysłowej i Robotyki w Polsce!
Czy roboty przewyższają koszty zatrudnienia?
Dlaczego pasta lutownicza często sprawia problemy techniczne?
Grupa RENEX na stoisku Yamaha podczas targów MOTEK 2024
Sztuczne oko zrewolucjonizuje widzenie robotów
Stwórz przedsiębiorstwo przyszłości z naszym audytem technologicznym – wywiad z MultiProjekt Automatyka