Roboty terapeutyczne dla seniorów


06/30/2021
Rozwój przemysłu robotycznego przypomina trochę boom technologiczny telefonów komórkowych w latach 90. Zainteresowani branżą są co chwilę karmieni nowymi informacjami o nowatorskim zastosowaniu robota, robot zastąpi człowieka, robot przyspieszy proces, robot przyniesie zyski. Wszyscy czują, że jesteśmy u progu wybuchu powszechnego zastosowania robota wszędzie, gdzie się da. Jednocześnie przykłady nowych zastosowań zazwyczaj wiążą się z komentarzami typu: o tak, to przyszłość; niejako z dystansem – czymś nie na wyciągnięcie ręki.

 

Ta przyszłość dzieje się tu i teraz, w halach produkcyjnych, salach operacyjnych, w domach, ogródkach, na drodze i w powietrzu. Robot przestał być maszyną przyszłości, dobrą lub złą, wszedł do życia codziennego. A to dopiero początek.

 

Jest jedno istotne zastosowanie robotów, trochę poza głównym nurtem automatyzacji i robotyzacji procesów. Mowa o robotach terapeutycznych.

 

Zastosowanie robotów terapeutycznych wzrasta wraz z rozwojem programowania i AI. Ich wykorzystanie nie jest jednak czymś nowatorskim. Od dziesięcioleci systemy robotyczne pomagają w prowadzeniu fizjoterapii, mówi dr Brian Scassellati, badacz robotyki społecznej na Uniwersytecie Yale. Na przykład ofiary udaru, które leczą się, korzystały z systemu robotycznego, który pomagał kierować ruchami kończyn podczas ćwiczeń rehabilitacyjnych. Roboty terapeutyczne pomagają również prowadzić rozwój behawioralny i budować interakcje społeczne dzieciom z autyzmem.

 

Roboty terapeutyczne mają jeszcze jedną istotną rolę. Mogą się sprawdzić jako towarzysze osób samotnych, w szczególności seniorów.

 

Robotyka.pl w rozmowie z panią Moniką Chojecką, Zastępcą Dyrektora Operacyjnego Care Experts:

 

  1. Czy były jakieś trudności związane z opieką osób mieszkających samotnie w czasie lockdownu? Jeżeli tak, to jakie?

Pandemia spowodowała, że część osób – w obawie przed wirusem – ograniczyła maksymalnie kontakty, a więc i zrezygnowała z opieki. Dotyczy to głównie tych seniorów, które mogła wspomóc w tym czasie rodzina. Osoby samotne zmniejszyły ilość dni, w których prosiły o pomoc. Często wybieranym przez seniorów rozwiązaniem był indywidualny opiekun, który w tym czasie nie świadczył pomocy u innego podopiecznego. Wszystko po to, aby ograniczyć ryzyko zakażeniem koronawirusem. Takie sytuacje miały miejsce głównie w czasie powracających fal pandemii. Z kolei, gdy obostrzenia epidemiologiczne były luzowane, więcej potrzebujących prosiło o pomoc.

  1. Jak seniorzy odczuli lockdown?

Inaczej wygląda sytuacja osób starszych mieszkających z rodziną, inaczej tych, którzy mieszkają sami. W obu przypadkach osoby starsze ograniczyły kontakty z osobami z zewnątrz. Jednakże skutek tej izolacji dotknął szczególnie osoby mieszkające same. Brak domowników, z którymi można porozmawiać twarzą w twarz, zakupy zostawiane pod drzwiami – to spotęgowało odczuwaną samotność.

Ponadto seniorzy, w strachu przez zakażeniem, często zaprzestali spacerów, które dotychczas było jedyna formą aktywności fizycznej, co nie pozostało bez wpływu na ich stan zdrowia.

Wraz z wybuchem pandemii dostęp do lekarzy NFZ został utrudniony. Poza samą obawą przed koronawirusem, był to dodatkowy czynnik budzący obawę o swoje zdrowie.

  1. Czy roboty terapeutyczne (robotyczny zwierzak, robot do konwersacji) mogłyby przyczynić się do zmniejszenia poczucia samotności wśród seniorów?

Wszystko zależy od stanu zdrowia osoby starszej. W przypadku osoby zdrowej najlepszy jest kontakt z drugim człowiekiem. W czasie pandemii, gdy jest on ograniczony, większa stała się rola zwierząt domowych.

Roboty terapeutyczne są dobrym rozwiązaniem w przypadku osób, które zmagają się z pewnymi niepełnosprawnościami. Na przykład osobie niedowidzącej robot może zasygnalizować leżący na ziemi przedmiot bądź poczytać książkę. Z kolei robotyczny zwierzak nie wymaga ani spacerów, ani sprzątania kuwety czy karmienia, więc sprawdza się w przypadku unieruchomienia seniora w jego domu.

 

Miesiąc temu kanadyjska pisarka i dziennikarka Katie Engelhart opublikowała w New Yorkerze obszerny artykuł o próbach walki z samotnością wśród osób starszych w Stanach Zjednoczonych. W tym celu rozdano seniorom animatroniczne roboty w kształcie kotów, które wyposażone są m.in. w animowany zestaw ruchów oraz sztuczną inteligencję.

 

W samych Stanach Zjednoczonych zjawisko samotności wśród osób powyżej 60 roku życia sięga prawie czterdziestu procent. Z kolei prawie 30% Amerykanów powyżej 65 roku życia mieszka samotnie. U osób starszych samotność może zwiększać ryzyko depresji, nadciśnienia, czy demencji. W Polsce około 1/3 osób w wieku 80 lat doświadcza samotności i izolacji, a co piąta z nich nigdy nie wychodzi z domu. Dane pochodzą z badania “Sytuacja społeczna osób w wieku 65+” zrealizowane przez agencję ARC Rynek i Opinia na zlecenie Stowarzyszenia mali bracia Ubogich w 2018 roku.

 

W artykule Katie Engelhart wypowiadała się samotnie mieszkająca 92 latka. Stwierdziła, że ma rodzinę, ale nie chce jej za często męczyć, nie chce być ciężarem. Od roku mieszka z robotycznym kotem i ten rodzaj towarzystwa bardzo jej odpowiada. Zdaje sobie sprawę, że zachowanie futrzaka wynika z programowalnego kodu, ale zupełnie jej to nie przeszkadza.

 

W 2018 stan Nowy Jork rozpoczął program dystrybucji animatronicznych robotów do najstarszych mieszkańców w celu sprawdzenia redukcji poczucia samotności. Roboty Joy for All firmy Ageless Innovation wysłano do sześćdziesięciu mieszkańców. Po otrzymaniu zwrotnych ankiet, po upływie roku okazało się, że robotyczne koty poprawiły jakość życia zdecydowanej większości z nich. W kwietniu 2020 roku Nowy Jork złożył zamówienie w firmie Ageless Innovation na kolejne tysiąc robokotów. Trzeba tu zaznaczyć, że nie są one ani hiperrealistyczne, ani dalece zaawansowane w poruszaniu się czy nauce – istotnym natomiast jest fakt, że mają niewygórowaną cenę 100 dolarów za robota. Na chwilę obecną w całym stanie rozdysponowano 2260 robotów.

 

Co istotne, w żadnym przypadku nie promowano robotycznych zwierząt seniorom. Nikt nie oferował robotów na siłę. Na roboty terapeutyczne osoby starsze decydowały się same.

 

Ageless Innovation zostało założone w 2018 roku przez Teda Fischera, który nabywał swoje doświadczenie w zespole badawczym firmy Hasbro. Przeprowadził serię badań nad wykorzystaniem zabawek wśród osób starszych. We współpracy z licznymi naukowcami, w tym Garym Epsteinem-Lubowem z Brown University of Providence, firma rozwija sztuczną inteligencję montowaną w robotach.

 

Firm kierujących ofertę robotów dla seniorów jest więcej. New Yorker przytacza przykład izraelskiej firmy Intuition Robotics, która stworzyła robota społecznego, który swoim wyglądem przypomina lampę na biurko. Brak wyglądu przypominającego zwierzę lub człowieka jest tu celowym zabiegiem. W świecie robotycznym krąży bowiem teoria, która mówi, że nadmierne upodobnienie robota do postaci człowieka może wywoływać dyskomfort, niepokój.

 

ElliQ uczy się relacji ze swoim właścicielem. Jego sztuczna inteligencja nastawiona jest na wyczucie osobowości i dostosowanie swoich interakcji z osobą. Rozmowa prowadzona z ElliQ jest zróżnicowana ze względu na charakter osoby rozmawiającej. Sugestie, które można usłyszeć od robota są wynikiem procesu nauki i będą unikalne dla każdego rozmówcy.

 

ElliQ można nazwać również robotem – stróżem. Poza prowadzeniem normalnych konwersacji robot może zaproponować aktywność fizyczną, picie większej ilości wody, naukę czegoś nowego. Jest niejako stymulantem większej aktywności fizycznej i psychicznej, jak również strażnikiem prawidłowej diety, przyjmowania leków. Cena tego robota wynosi 1499 dolarów.

 

New Yorker przytacza również badania, z których wynika, że ludzie mają naturalną tendencję do przypisywania robotom ludzkich cech. Tym mocniejsza tworzy się relacja im więcej czasu należy takiemu urządzeniu poświęcić. Dzieci lat 90 powinny pamiętać zabawkę Tamagotchi, która wymagała od nas realnego poświęcenia czasu i uwagi. Elektroniczne zwierzątko należało karmić, myć, sprzątać po nim, co budowało silną relację z nim, a w razie jego śmierci budziło realną rozpacz. Roboty silnie interaktywne będą budziły większe emocje niż przykładowo głosowi asystenci osobiści, typu Siri czy Alexa.

 

W artykule zaznaczono, że przywiązanie do robotów nie dotyczy wyłącznie maszyn, których intencją jest budowanie relacji. Badania dotyczące robotów Roomba pokazały, że ich właściciele często nadają im imiona, a w momencie usterki częściej decydują się na ich naprawę niż kupno nowego produktu.

 

Temat pomocy seniorom przy wykorzystaniu robotów terapeutycznych jest omawiany szeroko na całym świecie. Szczególnie mocno debatuje się nad kwestią etyki. Pojawiają się obawy, czy senior przy propozycji otrzymania robotycznego towarzysza nie poczuje się zinfantylizowany. Może taką propozycję również odebrać jako niechęć innych ludzi do utrzymywania kontaktu. Z innej strony pojawiają się głosy, że osoba starsza może chętniej zwierzać się robotowi, niż pracownikowi socjalnemu. Pośród innych argumentów można usłyszeć wprost, że roboty są po prostu lepsze niż nic, szczególnie w dobie zagrożenia pandemicznego.

 

Źródło: http://senior.gov.pl/source/raport_osoby%20starsze.pdf, Katie Engelhart

https://www.newyorker.com/magazine/2021/05/31/what-robots-can-and-cant-do-for-the-old-and-lonely

 

Autor: Kuba Łozowski

 

Czytaj też:  Te roboty medyczne będą nas leczyć

Zobacz też:


Roboty coraz bliżej ludzi dzięki mięśniom inspirowanym naturą
ModuBot – elastyczna robotyka modułowa od MultiProjekt
Największe Targi Automatyki Przemysłowej i Robotyki w Polsce!
Czy roboty przewyższają koszty zatrudnienia?
Dlaczego pasta lutownicza często sprawia problemy techniczne?
Grupa RENEX na stoisku Yamaha podczas targów MOTEK 2024
Sztuczne oko zrewolucjonizuje widzenie robotów
Stwórz przedsiębiorstwo przyszłości z naszym audytem technologicznym – wywiad z MultiProjekt Automatyka