Studencki robot zbada chemiczne składowiska ukryte w wodach Bałtyku


Studenci Politechniki Warszawskiej budują robota, który zbada składowiska broni chemicznej, znajdujące się w Morzu Bałtyckim. Dzięki niemu naukowcy ocenią, jak bardzo skorodowane są pojemniki zawierające chemikalia i jakie zagrożenie stanowią dla środowiska.
„Podstawowa będzie ocena wizyjna. Nasz robot, pływając przy dnie, będzie w stanie ocenić jak bardzo pojemniki zwierające broń są zniszczone, skorodowane, czy mogą wystąpić potencjalne wycieki tych niebezpiecznych materiałów. Dodatkowo robot przeprowadzi pomiar temperatury i pH wody, zbierze próbki wody z okolic pojemników, która będzie potem zbadania w laboratoriach” – wyjaśnił rozmówca PAP.
Wśród chemicznych składowisk są takie, których miejsce i wielkość jest znana, ale i takie, które dopiero trzeba badać. Znajdują się w różnych miejscach, m.in. na tzw. Głębi Gdańskiej, na obrzeżach Zatoki Puckiej, koło Bornholmu i w Głębi Gotlandzkiej. Najpłycej położone składowiska znajdują się na głębokości 100-150 metrów, ale studenci chcą, by ich konstrukcja docierała do tych położonych znacznie głębiej.
Adam Karcz wyjaśnia, że specjaliści Instytutu mogą korzystać z zaawansowanych robotów wodnych, ale one zazwyczaj bardzo wzniecają dno morskie, poruszają muł, który znajduje się na dnie Bałtyku. “To zakłóca obraz, odczyt i badanie składowisk. Naszą konstrukcję chcemy przygotować tak, by jak najmniej ingerowała w dno morskie i nie powodowała zakłóceń” – podkreślił Karcz.
Obecnie studenci PW budują pierwszą – testową – wersję robota. “Na razie chcemy sprawdzić jego działanie w warunkach podwodnych i zobaczyć, jak zachowuje się przy dnie Bałtyku” – powiedział Adam Karcz. Pierwsze testy odbędą się we wrześniu br., a po ich zakończeniu, w październiku i listopadzie zespół będzie pracował nad właściwą konstrukcją.
Nad robotem pracuje kilku członków Studenckiego Koła Astronautycznego PW. Pieniądze na skonstruowanie robota studenci zdobyli od sponsorów i samej uczelni. “Można się zastanawiać co wspólnego ma koło astronautyczne z badaniem dna morskiego. Przede wszystkim oceany są równie niezbadane co przestrzeń kosmiczna. Wynika to z trudnych warunków, jakie panują na dużych głębokościach. Robotyka głębinowa jest dziedziną o olbrzymim potencjale, co prowadzi do jej stałego rozwoju” – wyjaśnił rozmówca PAP.
W projekcie „CHEMSEA” uczestniczą m.in.: Szwecja, Litwa, Finlandia i Niemcy. Koszt całego projektu to ponad 4,5 mln euro.
Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl
Zobacz też:
















