Z robotem wśród pingwinów


Daniel Zitterbart/©Woods Hole Oceanographic Institution

05/12/2022

Wyspa Atka, archipelag Aleutów, Antarktyda. Kolonia pingwinów cesarskich cieszy się słonecznym dniem. Pomiędzy grupami ciekawskich ptaków porusza się robot.

 

Pingwin Cesarski to kawał ptaka, dorosły może mierzyć do 1,3m wysokości. Nieco niższy, pomalowany na żółto jeżdżący robot nie wyróżnia się z tłumu. Pingwiny z ciekawością patrzą na poruszającą się między nimi maszynę. Ponieważ nie mają naturalnych wrogów na lądzie (Antarktyda), nie wykazują płochliwości. Zdaniem naukowców,  małemu robotowi udzielą większej ilości informacji o swoim życiu niż człowiekowi.

Robot ECHO należy do Woods Hole Oceanographic Institution i ma za zadanie zbieranie danych w czasie rzeczywistym. Jego największymi zaletami są praca 24 godziny na dobę oraz znacznie zmniejszona ingerencja w życie pingwinów w stosunku do konwencjonalnych badań. ECHO jest częścią większego międzynarodowego, multidyscyplinarnego przedsięwzięcia badawczego o nazwie MARE, które monitoruje wpływ zmian wywołanych przez człowieka na Ocean Południowy.

 

Badania pingwinów

 

“Analogowe” badanie nie jest proste. By być w stanie śledzić szlaki ptaków, naukowcy muszą fizycznie schwytać i oznaczyć każdego pingwina na plecach. Każdy tag to system pasywnego transpondera (PIT) i identyfikacji radiowej (RFID). Działa to  podobnie do chipów microID umieszczanych na plecach zwierząt. Ale aby zebrać dane o chipach, naukowcy muszą podejść wystarczająco blisko urządzeń, aby je zeskanować, a czasami pingwiny mają nieprzewidywalny harmonogram żerowania lub pogoda może być zbyt surowa, aby ludzie mogli wyjść w teren.

Robot ECHO jest zarówno sterowalny zdalnie, jak i może być autonomiczny. Można go dowolnie zaprogramować, by jeździł określoną ścieżką wokół kolonii. Pojazd wyposażony jest w kilka narzędzi, w tym LIDAR oraz kamerę 360 stopni, która potrafi wykrywać pingwiny w śnieżnym środowisku. Robot posiada również antenę – prostokątny panel ustawiony jak łyżka buldożera. Antena wysyła impuls, który aktywuje drugą antenę przymocowaną do znacznika pingwina. Ta identyfikuje zwierzę.

 

„Jako człowiek nie możesz chodzić i próbować skanować 15 000 lub 24 000 pingwinów każdego roku, to niemożliwe”, mówi Zitterbart. „Ilość danych, które możemy zebrać za pośrednictwem ECHO, jest czymś, czego nigdy nie bylibyśmy w stanie osiągnąć żadną inną metodą w tym miejscu”. mówi Daniel P. Zitterbart, główny badacz w Laboratorium Teledetekcji Zwierząt Morskich.

 

Udoskonalenie robota

 

Projekt jest wciąż na wczesnym etapie testów, a zespół pracuje nad ulepszeniami, mówi Zitterbart. Na przykład bateria ECHO wystarcza na około jeden dzień. Nie ma też zestawu do ochrony ECHO przed nagłą burzą śnieżną. Ostatecznie zespół MARE chce, aby ECHO zaparkowało wewnątrz SPOT, małej placówki z kamerami i monitorami, która od około 10 lat obserwowała kolonię w Zatoce Atka. SPOT może służyć jako rodzaj garażu, w którym ECHO może się schronić i naładować, mówi Zitterbart.

 

 

 

Źródło: smithsonianmag.com, CBS News, popsci.com,

 

Zobacz też: Mars: Preserverance bada podziemne jezioro

 

Zobacz też:


Roboty coraz bliżej ludzi dzięki mięśniom inspirowanym naturą
ModuBot – elastyczna robotyka modułowa od MultiProjekt
Największe Targi Automatyki Przemysłowej i Robotyki w Polsce!
Czy roboty przewyższają koszty zatrudnienia?
Dlaczego pasta lutownicza często sprawia problemy techniczne?
Grupa RENEX na stoisku Yamaha podczas targów MOTEK 2024
Sztuczne oko zrewolucjonizuje widzenie robotów
Stwórz przedsiębiorstwo przyszłości z naszym audytem technologicznym – wywiad z MultiProjekt Automatyka