Z Wrocławia do Krakowa – targi EUROTOOL z firmą FANUC


Z Wrocławia do Krakowa – targi EUROTOOL z firmą FANUC

W dniach 14-16 października w Krakowie – równolegle do imprezy targowej w Sosnowcu – odbyły się targi EUROTOOL. Wydarzenie po raz pierwszy miało miejsce w nowym Centrum Targowo-Kongresowym EXPO przy ulicy Galicyjskiej 9. Po raz pierwszy również w ramach targów zorganizowany został Salon Automatyki i Robotyki. Reprezentantem branży robotyki przemysłowej na targach EUROTOOL była firma FANUC, na stoisku której złożyliśmy wizytę. Jej owocem jest zapis rozmowy przeprowadzonej z Arkadiuszem Morzykiem z firmy FANUC, do lektury której serdecznie zapraszamy.

Robotyka.com: Co Państwo prezentują w ramach imprezy wystawienniczej EUROTOOL?

Arkadiusz Morzyk: Na targach Eurotool prezentujemy zrobotyzowane stanowisko obróbcze, a na drugim stanowisku zwiedzający mogą  zobaczyć obróbkę turbiny realizowaną przy użyciu centrum frezerskiego FANUC Robodrill, w pięciu symultanicznych osiach z wykorzystaniem stołu uchylno-obrotowego firmy Kitagawa. Na stanowisku zrobotyzowanym zadaniem robota jest załadunek detali do obrabiarki z magazynu kołowego, następnie ich przeniesienie na stanowisko pośrednie gdzie detal jest oczyszczony z wiórów, następnie obrabiany przedmiot jest przenoszony na urządzenie pomiarowe Equator firmy Renishaw, które ma możliwość wykonania pomiaru w otoczeniu produkcyjnym o dokładności +/- 2 mikrony.

Nasza prezentacja została doceniona przez organizatorów targów. Zdobyliśmy główną nagrodę w konkursie targowym Złote Smoki w kategorii Obrabiarki.


Jak ocenia Pan tegoroczną edycję wydarzenia?

Naszą obecność tutaj w tym roku traktujemy eksperymentalnie. Liczba odwiedzających Centrum Expo jest spora – w dużej mierze są to jednak osoby zainteresowane nowym miejscem targowym, które przychodzą tutaj z ciekawości. Równolegle bierzemy udział w targach ExpoWELDING w Sosnowcu, a dwa tygodnie wcześniej w targach Toolex również w Sosnowcu. Trudno nie ulec wrażeniu, że sosnowiecka impreza skupia większą część środowiska branżowego w tych dniach. Dużą przewagą targów w Sosnowcu jest lokalizacja na obszarze przemysłowym Polski. Jednak Kraków ma również wiele zalet, które zwiększają potencjał targów Eurotool. To miasto, do którego chętnie się przyjeżdża – mówię zarówno o wystawcach, jak i o zwiedzających. Dodatkowo targi pozyskały nowe miejsce wystawiennicze o świetnej infrastrukturze. Wszystko, czego potrzebują targi Eurotool to czas. Myślę, że w przeciągu dwóch lat wydarzenie dorówna rangą imprezie w Sosnowcu. Na pewno korzystnym posunięciem byłoby wcześniejsze ustalenie przez organizatorów terminów obu wydarzeń


Jakie, według Pana, korzyści płyną z automatyzacji polskich przedsiębiorstw?

Zautomatyzowana produkcja przede wszystkim obniża koszty produkcji. Inwestycja w robotyzację zwraca się zazwyczaj w przeciągu roku czasu, w niektórych przypadkach –  nawet szybciej. Porównując koszty produkcji do kosztów inwestycji w automatyzację – z roku na rok możemy obserwować zmniejszającą się różnicę finansową –  nakłady pieniężne produkcji stałe rosną, wzrastają stawki wynagrodzenia dla pracowników, natomiast poziom finansowy inwestycji w robotyzację i automatyzację utrzymuje się na stałym poziomie. Robotyzacja rozwiązuje również problem naboru operatorów – wiele firm boryka się z pozyskaniem pracowników do obsługi maszyn.

Zachodnie przedsiębiorstwa bardzo dynamicznie rozwijają robotyzację w swoich zakładach. Ta dynamika wynika między innymi ze sporo wyższych niż u nas kosztów pracy. Powoli gonimy Zachód – ciągle jednak jesteśmy na początku drogi automatyzacji polskich przedsiębiorstw. Dzisiaj w Polsce mamy dobry moment na to, żeby przygotować się na czasy, w których produkcja przestanie być opłacalna, a koszty utrzymania pracowników – znacznie wzrosną. Jeżeli automatyzacja i robotyzacja w naszym kraju nie podążą za rozwojem krajów zachodnich – możemy stracić wiele zleceń, które trafią na południe Europy – do krajów takich jak Rumunia czy Węgry.


Co, Pana zdaniem, może usprawnić rozwój robotyzacji w naszym kraju?

Dużym problemem jest niska świadomość polskich przedsiębiorców dotycząca robotyzacji produkcji oraz wielości i różnorodności zadań, których wykonywanie można zlecić robotowi. W samej firmie Fanuc pracuje ponad 2000 robotów, które produkują inne roboty w liczbie 5000 miesięcznie. To sporo w porównaniu do 400 osób, które w tym czasie pracują w hali.  Często mamy do czynienia z aplikacjami przystosowanymi do mało powtarzalnych elementów. Jest to przykładowo kilkadziesiąt serii po kilkanaście sztuk. Takie liczby dają wyobrażenie o tym, jak bardzo roboty są elastyczne, w jak prosty sposób można je przeprogramować. Robot może wykonać każde zadanie, które wykonuje człowiek. Należy go tylko odpowiednio zaprogramować. Taką wiedzę warto wśród polskich producentów szerzyć.


W jaki sposób firma Fanuc dociera z tą wiedzą do polskich przedsiębiorców?

Prowadzimy szereg szkoleń na różnych poziomach zaawansowania w naszej siedzibie we Wrocławiu. Zawsze staramy się łączyć teorię z praktyką. Pewnym optymizmem napawa fakt liczby chętnych na szkolenia przewyższającej liczbę dostępnych miejsc. Ciągle rozbudowujemy nasz dział szkoleń, aby spełniać oczekiwania klientów. Docieramy do polskich przedsiębiorców również na imprezach targowych takich jak ta. W tym roku wzięliśmy udział w dziewięciu wystawach. Organizujemy również dni otwarte, na które zapraszamy klientów, prowadzimy prezentacje i pokazujemy nasze produkty. 

Dziękuję za rozmowę.

Źródło:

Zobacz też:


Roboty coraz bliżej ludzi dzięki mięśniom inspirowanym naturą
ModuBot – elastyczna robotyka modułowa od MultiProjekt
Największe Targi Automatyki Przemysłowej i Robotyki w Polsce!
Czy roboty przewyższają koszty zatrudnienia?
Dlaczego pasta lutownicza często sprawia problemy techniczne?
Grupa RENEX na stoisku Yamaha podczas targów MOTEK 2024
Sztuczne oko zrewolucjonizuje widzenie robotów
Stwórz przedsiębiorstwo przyszłości z naszym audytem technologicznym – wywiad z MultiProjekt Automatyka